Czy koronawirus przeszkodzi sneakersom?

Ogromny sklep House of Innovation firmy Nike w Nowym Jorku to miejsce zwykle pełne ruchu pieszego i tętniącego życiem marketingu cyfrowego reklamującego najnowsze produkty.

Teraz jest tam zupełnie cicho. Siła mająca na celu zatrzymanie pandemii koronawirusa powstrzymała sprzedaż sneakersów w tym tygodniu dość skutecznie. Ponieważ urzędnicy zdrowia publicznego zachęcali do dystansu społecznego i ograniczania niepotrzebnych, niekoniecznych interakcji w dużych grupach, podczas gdy liczba przypadków zarażenia COVID-19 i liczba ofiar śmiertelnych rosną, marka Nike ogłosiła w niedzielę, że będzie tymczasowo zamykać swoje sklepy w wybranych krajach do 27 marca włącznie.

 

Na całym świecie podążają za tym sklepy o różnej skali. Sieć butów Sneakersnstuff ogłosiła w weekend, że jej lokalizacje w Los Angeles, Paryżu i Nowym Jorku zostaną tymczasowo zamknięte od poniedziałku. Największe imperium handlu detalicznego – Ronnie Fieg – jest zamknięte dla klientów, bez widocznej daty ponownego otwarcia. Sklepy internetowe wszystkich tych dostawców są oczywiście nadal szeroko otwarte dla sneakerheadów. Podobnie jest z rynkiem odsprzedaży.

 

Podczas gdy obawy związane z rozprzestrzenianiem się COVID-19 spowodowały załamanie światowych indeksów giełdowych, na tych, którzy handlują obuwiem z limitowanej edycji, jak dotąd nie miało to większego wpływu. StockX, popularna platforma sprzedaży, która traktuje sneakersy Nike, Air Jordan czy Adidas jak każdą inną inwestycję, zamknęła drzwi swojej fizycznej lokalizacji w Nowym Jorku, ale nie skomentowała żadnej znaczącej zmiany wolumenu ani cen poszczególnych par w strefie wirtualnej.

 

„Chociaż wprowadziliśmy pewne modyfikacje i dodaliśmy środki ostrożności w naszych obszarach roboczych, nasz rynek online pozostaje otwarty, stabilny i silny”, twierdzi portal Complex. „Podobnie jak reszta świata, uważnie monitorujemy ciągle ewoluującą sytuację i dokonujemy niezbędnych dostosowań, aby zapewnić bezpieczeństwo naszej społeczności” – dodaje.

 

Stadium Goods, nowojorski sklep konsygnacyjny dla obuwia z wyższej półki, który jest bardziej aktywny w realnym świecie przygotowuje się do spadku swoich dochodów po zamknięciu sklepu zlokalizowanego w dzielnicy SoHo w ubiegły poniedziałek. Tymczasem Jed Stiller, CEO brandu Jed Stiller, powiedział, że nie zauważył jeszcze zmian w sprzedaży online wywołanych obawami dotyczącymi koronawirusa.

Co istotne, główne marki opóźniły niektóre premiery kicksów, ale wiele sklepów branżowych pozostaje nadal bardzo otwarta na biznes i  oraz nadaje swoje pary butów sportowych za pośrednictwem wysyłki. Sklepy te nie zaobserwowały także żadnego natłoku ludzi, którzy łowią pary butów w celu ich późniejszej sprzedaży lub ustalania nowych cen już istniejących ofert. Podczas gdy zapasy sneakersów marki Nike spadły w związku z pogorszeniem się warunków handlowych na całym świecie, ceny butów na rynku wtórnym pozostały stabilne.

sneakers

Bez wątpienia bardziej podatni na obecną niepewność gospodarczą są niezależni odsprzedawcy, którzy działają bez zaawansowanej infrastruktury firm takich jak Stadium Goods i StockX, z których ta ostatnia jest obecnie wyceniana na ponad 1 miliard dolarów. Jednym z otwartych nadal miejsc w Nowym Jorku jest miejscówka należąca do Andre Ariasa, który pracuje w niepełnym wymiarze godzin i prowadzi działalność odsprzedażową głównie za pośrednictwem mediów społecznościowych, a zwłaszcza za pośrednictwem swojego serwisu @solestreetsneakerco na Instagramie.

Podobni jemu sneakerheadzi uważają jednak, że pierwszym dniem, w którym naprawdę odczują wielką różnicę lub, który na nich wpłynie bezpośrednio, będzie dzisiejszy czwartek, kiedy to sklep marki Supreme zostanie zamknięty.

Sklep firmy sportowej o największym hypie Supreme, gdzie osoby takie jak Arias pozyskują większość swojego towaru, który następnie odsprzedają, jest stale oznaczona linią na zewnątrz, która rozciąga się na całej długości budynku. Na razie sklep pozostanie zamknięty. Niezależni odsprzedawcy muszą zatem zacząć wykonywać więcej swoich zwykłych prac na zewnątrz – stojąc w kolejce, spiesząc się, aby zebrać nieoczekiwane pozostałości wypatrywanych par kicksów i nie tylko. Ich biznes jest dla nich zatem bardziej zagrażający, bowiem nie mogą przez to pozostawać w bezpiecznym, izolowanym pomieszczeniu.

Wielu odsprzedawców spędziło ostatnio weekend na polowaniu na pary najnowszych kolorów modelu Nike Dunk Low, które miały premierę w sobotę. I chociaż urzędnicy rządowi doradzali, aby ludzie unikali miejsc publicznych w tym momencie, to ich wydanie było tak atrakcyjne, że wiele osób podjęło ryzyko i opuściło swoje domostwa. Od tego czasu wiele osób jest w stanie stale sprzedawać dorwane modele, co jest wczesnym wskaźnikiem, że nikt tak naprawdę nie jest gotowy przestać kupować butów na rynku wtórnym. Eksperci uważają jednak, że nastąpił pewien spadek cen związany z COVID-19.

nike

„Zdecydowanie coś się teraz dzieje”, mówi Arias, powołując się na zmianę ceny modelu Travis Scott x Nike SB Dunk Low, niezwykle popularnego buta, który został wydany pod koniec lutego za 150 dolarów w sprzedaży detalicznej i który odsprzedaje się za ponad 1000 dolarów. Jednak w ogólnym rozrachunku dane statystyczne giełdy StockX dotyczące cen odsprzedaży butów nie wykazują obecnie znaczącego trendu spadkowego.

Zauważa się jednak wyraźne spowolnienie i wycofanie wielu premier nowych modeli kicksów, takich jak niektóre główne wydania butów Jordan Retro. Zostały one wstrzymane, chociaż marki nie potwierdziły rozprzestrzeniania się wirusa jako przyczyny tego faktu. Będzie to jednak oznaczać problemy dla sprzedawców, którzy nie mają wystarczających zapasów. Cóż… Ich miejsce do przechowywania kicksów to przede wszystkim ich konta oszczędnościowe.

Ten rodzaj zapasów pozwala zachować spokój niektórym sprzedawcom w czasie, gdy ich zdolność do uzyskania produktu może być zagrożona. Chris Purvis, pełnoetatowy sprzedawca, który mieszka w Tokio i prowadzi profil @gustodaninja na Instagramie, mówi, że ma wystarczającą ilość środków, aby utrzymać się przez dobrych kilka miesięcy w przypadku przedłużającego się załamania gospodarczego. Mówi, że jego sprzedaż była świetna nawet w przypadku obaw związanych z koronawirusem i stała na rekordowo wysokim poziomie. I chociaż wahania globalnej waluty wpłynęły na jego portfel początkowo, to szybko przeniósł płatności za sprzedaż kicksów w dolarach amerykańskich na PayPal i tam wymienił je na japońskie jeny.

adidas

Bez wątpienia zmienny kurs walutowy wywarł duży wpływ na odsprzedawców kicksów, ale na szczęście wciąż sprzedają oni taką samą ilość butów za tę samą cenę, co w zeszłym miesiącu.

Począwszy od mniejszych odsprzedawców po głównych graczy na wtórnym rynku rzadkiego obuwia sportowego za miliardy dolarów, nie ma jeszcze wielu dowodów na to, że zmieniły się nawyki wydawania pieniędzy na takie kicksy jak Off-White Jordan, Adidas Yeezy i tym podobnych. Ale skoro centra metropolitalne na całym świecie zachęcają ludzi do pozostania w środku, czy handlarze sneakersów będą się dostosowywać do zaleceń władz czy też – olewając wskazówki – wyjdą na zewnątrz, jeśli będą jakieś buty do ustrzelenia?

„Gdyby były dobre kicksy do kupienia stacjonarnie w sklepie, byłbym tam” – mówi Arias.

A Wy co na ten temat sądzicie? Czy ryzykowanie zdrowia dla pary butów sportowych jest mądrym posunięciem?

new balance