Czy bieganie boso jest dla Ciebie?

Bieganie na boso jest jak kąpanie się w jeziorze nago: z początku wydaje się zabawne i radosne, a z czasem staje się niezapomniane i wchodzi w nawyk. Wszystko przez niezwykłą magię bezpośredniego związania otoczenia z ciałem. Wiele osób nie może powstrzymać się od odczuwania wszelkich niuansów temperatury wody i rezygnacji z kostiumu kąpielowego, jednak to również bieganie bez butów skłoni Cię do zwrócenia uwagi na otaczający Cię świat – i słuchania swoich stóp.

Boso: czy warto?

Zanim przejdziemy do opisywania przygód związanych z bieganiem na boso, chcemy by to było jasne: nie jesteśmy anty wobec butów do biegania. Tereny do biegania bywają bardzo różne i po prostu nie wszędzie wskazane jest bieganie bez butów. Gładki i pewny teren naturalny jest do tego idealny, jednak żwirowa droga lub leśne ścieżki pełne szyszek bądź igieł całkowicie się do tego nie nadają.

Biorąc to pod uwagę, wiele osób biega bez butów gdzie tylko się da, szybko przekonując się do coraz to nowych podłoży. Co więcej, dzięki takiemu doświadczeniu czują oni się coraz bardziej komfortowo biegając w butach oraz bez butów tam, gdzie wcześniej się bali.

Od czego zacząć?

Jak zabrać się do biegania boso, aby uzyskać jak najbardziej satysfakcjonujący trening? Po co też biegać na nudnej starej drodze, skoro można biegać po lesie, gdzie jest piękna sceneria? Wreszcie dlaczego warto biegać boso?

W ciągu ostatniego dziesięciolecia, bieganie boso zyskało na popularności, a wielu poważnych biegaczy wypróbowało tej formy joggingu po to, aby poradzić sobie z zapaleniem ścięgna lub innymi urazami, lub aby poprawić swoją siłę lub wydajność.

To, jak korzystne jest bieganie boso dla stóp i ciała jest przedmiotem debaty od lat. Niektóre badania wykazały, że bieganie w minimalistycznych butach lub w ogóle bez nich pomaga w chronicznych obrażeniach i przy kontuzjach, ale krytycy tych badań twierdzą, że nie są one wystarczająco dogłębne lub rzetelne oraz, że nie trwały wystarczająco długo, aby się upewnić co do ich założeń. Co prawda długoterminowe badania prospektywne jeszcze nie zostały przeprowadzone, a związek między bieganiem bosym a urazami lub wynikami kuracji pozostają słabe i spekulacyjne, to jednak za tą metodą joggingu opowiada się bardzo dużo sportowców, którzy w niejednych butach do biegania czy to Nike czy New Balance przebiegli liczne maratony.

Buty: niezbędne?

Z jednej strony są biegacze, którzy myślą, że sneakersy unoszą ich stopy tam, gdzie potrzeba i pomagają im biegać coraz szybciej. Z drugiej strony są tacy, którzy uważają, że buty, a zwłaszcza kicksy do biegania, są szkodliwe dla zdrowia układu mięśniowo-szkieletowego. Teza ta zakłada, że mięśnie stóp się “rozleniwiają”, jeśli jest się w butach przez cały dzień. Osoby biegające na boso twierdzą, że buty sportowe powodują obrażenia, a ludzie ewoluowali po to by biegać na długich dystansach na różnych terenach (w tym po twardej, płaskiej tundrze) bez butów lub tylko z podeszwą od… mokasynów.

W momencie gdy większość z nas próbuje biegać boso lub „na boso”, automatycznie zaczynamy biegać stawiając stopy na ich przodzie. To pierwsze uderzenie o ziemię jest naturalnym krokiem dla większości ludzi, ale nie uczymy się go przez noszenie butów. Badania wykazały bowiem, że robią dzieci, które nie noszą butów, porównywane z tymi, które wychowują się tylko i wyłącznie nosząc buty non stop.

Aktualnie trwają badania na temat przyczyn urazów podczas biegania, ale inne badania wykazały także, że lądowanie na tyłach stopy generuje siłę o wysokiej częstotliwości, która przemieszcza się w górę ciała i kości, potencjalnie powodując obrażenia. Lądowanie z przodu stopy powoduje zaś, że siły o niższej częstotliwości przesuwają się do mięśni, co może rozproszyć uderzenie o glebę. W rzeczywistości, gdy jest się boso, czuje się dyskomfort, gdy biegnie się z uderzeniem o piętę.

Co jeszcze się wówczas zmienia? Prawdopodobnie nie trzeba się martwić o zmianę swojego kroku. Zarówno doświadczeni, jak i niedoświadczeni biegacze w końcu znajdują dla siebie najbardziej efektywny styl biegania.

Początki biegania na boso

Jeśli bieganie jest dla Ciebie zupełnie nowe, z łatwością przyjdzie Ci ta forma biegu. Nie masz bowiem żadnych złych nawyków czy przyzwyczajeń. Jeśli jednak nie chcesz wskakiwać na głęboką wodę, zacznij od sneakersów, które naśladują bose bieganie, takie jak Nike Free. Sneakersy te pozwolą Ci poczuć się zupełnie inaczej. Zauważysz, jak to jest, kiedy nie ma amortyzacji pomiędzy Tobą a ziemią.

Gdy już poczujesz się komfortowo lub będziesz już wygodnie chodzić boso po plaży lub gdzieś indziej, możesz spróbować biegać po trawie, dużym parkingu lub ubitym piasku nad morzem, w zależności od tego, co jest w pobliżu. Proponujemy na początku około 20 minut biegu po kilka razy w tygodniu, aby Twoje stopy mogły się przyzwyczajać do “nagości”. Zdobędziesz również czas na wzmocnienie skóry i “zbudowanie” swoich odcisków, które ochronią stopę w przyszłości.

Możesz też ćwiczyć bieganie boso, biegnąc ostatnią ćwiartkę swojego regularnego dystansu, biorąc buty w rękę. Kiedy już poczujesz się pewnie, spróbuj pobiegać po leśnej ścieżce lub ulicy; na wszelki wypadek możesz wziąć z sobą swoje buty do biegania lub parę lekkich klapek. Przećwiczenie tej samej trasy kilka razy może pomóc Ci w zaznajomieniu się ze swoimi stopami, a przekonasz się, że te same lokalizacje staną się łatwiejsze, gdy będziesz aklimatyzować się do nich bez butów.

Nowy (zmysłowy) świat

Najlepszą rzeczą, jeśli chodzi o bieganie boso, nie jest zwiększanie siły lub uzyskiwanie większej równowagi lub sprawności (choć z pewnością użyjesz mikro mięśni, o których nie wiedziałeś – i poczujesz je następnego dnia). Chodzi o to, o ile więcej będziesz mieć świadomości na temat swojego ciała i otaczającego Cię świata.

Biegając boso możesz zauważyć, jak Twoje nogi i stopy zaczynają automatycznie reagować na niewielkie różnice w terenie. Możesz także być zaskoczony tym, jak zwinny musisz się stać, by unikać pewnych małych przeszkód. Słuchaj swojego ciała i analizuj: w jaki sposób dobrze jest wylądować na stopie, kiedy biegniesz? Jak czują się Twoje kostki? Co robią twoje palce? Pamiętaj, że nawet w najlepszych butach do biegania takich jak Asics czy Adidas palce mają niewielką szansę na to, by pomóc ci balansować ruch i wyczuć teren. Pamiętaj, że zajmie im trochę czasu, zanim ponownie nauczą się swojej pracy.

Biegając boso zauważysz też, jak ziemia zachowuje się pod stopami. Zwłaszcza jeśli wybierzesz ścieżkę w lesie lub w naturalnym środowisku. Różnica temperatur i wilgotności gleby jest niezwykła. Wkrótce będziesz czekał na uczucie chłodnego gruntu pomiędzy palcami w zacienionym miejscu na szlaku, nauczysz się, jak nie wbić w miękkie podbicie nawet najmniejszego kamienia mijanego na swej drodze i nauczysz się, jak używać korzeni drzew, aby zaczepić swój duży palec u nogi, kiedy wspinasz się na wzgórze. Odkryjesz, że zaczniesz używać swych nóg i stóp bardziej kreatywnie. Zaczniesz mieć więcej ochoty na ruch, dość często zaczniesz zmieniać długość kroku i poczujesz swoje łydki i tyłek, wykonując więcej pracy podczas każdego treningu. Co więcej, zaczniesz koncentrować się na znalezieniu właściwego miejsca, w którym trzeba lądować.

Odciski staną się Twoim przyjacielem

Bieganie boso niesie z sobą niestety kilka ciemnych stron. Możesz być pewny, że potrzebnych będzie kilkanaście wizyt na pedicure, a kosmetyczka będzie musiała każdorazowo skrobać Twoje podeszwy. Od chodzenia i biegania boso z czasem uzyskasz cienką, ale twardą powłokę na całej powierzchni swojej stopy i pięty od spodu. Bez paniki! To daje naturalną ochronę stopy – wykonaną przez Twoje własne ciało! To dość niesamowite, jeśli się o tym pomyśli. Pamiętaj, że nadal możesz dobrze wyszczotkować swoje stopy, po prostu nie pozbywaj się od razu swoich odcisków.

Pozostań bezpieczny

Bieganie na boso staje się z czasem coraz łatwiejsze, ale też mocno absorbuje i wymaga koncentracji. Musisz bezwzględnie zwracać uwagę na to, gdzie stawiasz swoje stopy. Bieganie w butach profesjonalnych marek, takich jak Reebok czy New Balance może zacząć wydawać Ci się nieco „odrętwiałe” po bieganiu boso – faktem jest to, że nie jest aż tak interesujące. Ale kiedy nie jesteś w nastroju i chcesz się wyłączyć podczas biegu, bez obaw wróć do swoich sprawdzonych butów biegowych Reebok czy Puma. Ewentualnie postaw na minimalistyczne buty do biegania, jak wspomniane Nike Free.

nike free

Na koniec trzeba wspomnieć, że dużo bardziej prawdopodobne jest, że obetrzesz swoją stopę boso, niż gdy założysz jakieś buty. Podobnie jest, gdy jeździsz na rowerze tylko w kostiumie kąpielowym – podczas zderzenia masz większe szanse na poważne zadrapania, niż gdy masz na sobie nawet lekką warstwę bawełnianych ubrań. To nie zmienia jednak faktu, że jazda na rowerze w kostiumie kąpielowym sprawia, że ​​czujesz się świetnie. Ostatecznie wszyscy ważymy własne ryzyko. Większość bosych biegaczy nigdy nie zacięło swojej stopy i nigdy nie ukąsił ich żaden owad.

Bieganie bez adidasów nie jest jednak dla wszystkich i to też jest w porządku. Jeśli wydaje Ci się to nadal zbyt niewygodne, nie rób tego na siłę. Pamiętaj jednak, że bieganie boso połączy Cię z własnym ciałem, światem wokół i własną naturą. Co więcej, ta forma aktywności utrzyma Cię w pewnej świadomości i uważności.